Wielu sie zbiegalo rycerzy od dawna, lecz na pr'ozno silowali, by sie wedrze'c na g'ore. Na koniu ostro podkutym niejeden darl sie daremnie i z polowy stromej g'ory z ciezkim szwankiem spadal. Lamali rece, nogi i karki.

Piekna kr'olewna z jednego okna patrzyla z zalem, jak pr'ozno tacy rycerze dorodni na dzielnych koniach darli sie na g'ore! Widok kr'olewny zagrzewal serca. Zbiegali sie zewszad ze czterech stron 'swiata, a biedna dziewica juz lat siedem daremnie wygladala zbawcy!

Niemalo lezalo trup'ow rycerzy i koni wokolo szklanej g'ory (немало лежало трупов рыцарей и коней вокруг стеклянной горы); wielu konajacych (много умирающих; kona'c – умирать), z polamanymi zebrami (со поломанными рёбрами), bole'snie stekalo (болезненно стонало). Byl to cmentarz prawdziwy (было это настоящее кладбище).

Juz rok si'odmy za trzy doby mial sie sko'nczy'c (уже седьмой год через трое суток должен был закончиться; za – через /о времени/; doba ж. – сутки), gdy w zlotej zbroi rycerz nadjechal pod stroma g'ore (когда в золотых доспехах подъехал рыцарь под крутую гору; zbroja ж. – латы, доспехи). Rozpedzil konia (разогнал коня), wdarl sie w p'ol g'ory z podziwem wszystkich (взобрался в половину = до половины горы с = к изумлению всех), kt'orzy patrzali (которые смотрели), i wr'ocil szcze'sliwie (и вернулся счастливо). Nazajutrz r'owno ze 'switem znowu (на следующий день снова точно с рассветом; jutro – завтра, nazajutrz – на следующий день; r'owno – ровно,), gdy mu sie pierwsza udala pr'oba (когда ему удалась первая попытка), rozpedza swego rumaka (разгоняет своего скакуна; rumak – поэт. конь, скакун), stapa po g'orze (шагает по горе, stapa'c – ступать, шагать), jako po ziemi (как по земле; jako – как), iskry z podkowy blyskaja (искры из = из-под подковы сверкают; blyszcze'c – блестеть, сверкать); patrza zdziwieni wszyscy rycerze (смотрят удивлённые все рыцари) – juz blisko wierzcholka g'ory (уже близко до вершины горы; blisko czego's – близко до чего-л.). Niedlugo spojrza znowu (вскоре посмотрят снова), az on stoi pod jablonia (а он стоит под яблоней; az – вплоть до, аж).

Niemalo lezalo trup'ow rycerzy i koni wokolo szklanej g'ory; wielu konajacych, z polamanymi zebrami, bole'snie stekalo. Byl to cmentarz prawdziwy.

Juz rok si'odmy za trzy doby mial sie sko'nczy'c, gdy w zlotej zbroi rycerz nadjechal pod stroma g'ore. Rozpedzil konia, wdarl sie w p'ol g'ory z podziwem wszystkich, kt'orzy patrzali, i wr'ocil szcze'sliwie. Nazajutrz r'owno ze 'switem znowu, gdy mu sie pierwsza udala pr'oba, rozpedza swego rumaka, stapa po g'orze, jako po ziemi, iskry z podkowy blyskaja; patrza zdziwieni wszyscy rycerze – juz blisko wierzcholka g'ory. Niedlugo spojrza znowu, az on stoi pod jablonia.

Перейти на страницу:

Похожие книги