Ma długie, czarne włosy, lekko skośne oczy, piersi ciężkie i krągłe, szerokie biodra, ciemne łono; podobna i niepodobna do swej córki. Ma długie, czarne włosy, lekko skośne oczy. Ma długie, czarne włosy. Długie, czarne. Czarne. Miała długie, czarne włosy, lekko skośne oczy, piersi ciężkie i krągłe — nie, przecież nie to widział, to tylko wspomnienie. Ogląda się za siebie, spojrzenie ginie w gąszczu krępych pyrdrzew, już za późno.

Ale jeszcze będzie miał okazję przyjrzeć się Pani, nie zdoła mu się wymknąć. Ściska mocniej Skolioxyfosa. Będzie miała długie, czarne włosy…

* * *

13 Sextilisa 1199 PUR flota stu trzydziestu pięciu łodzi aetheru w hegemonii Kratistobójcy opuściła sfery Ziemi i Księżyca. Na pokładach łodzi znajdowało się czternaścioro kratistosów i kratist, dwa tysiące stu osiemdziesięciu siedmiu Jeźdźców Ognia, dwudziestu dziewięciu najbieglejszych księżycowych astromekaników.

Powiadają, że zegary całego świata cofnęły się o trzy sekundy, gdy flota opuściła sferę Ziemi.

Powiadają, że Księżyc zmienił barwę — z różowej na prawie żółtą — gdy opuściła go Illea Okrutna.

Powiadają, że na Ziemi, po opuszczeniu jej przez trzynaście Potęg, długimi tygodniami szalały wściekłe burze, prądy okeanosowe zmieniały swój bieg, ławice ryb zmieniały żerowiska, dziesiątki tysięcy Ziemian popadło w obłęd, zapadło na trąd i raka, ludzie i zwierzęta przychodzili na świat z dodatkowymi kończynami, z rozszczepionymi kręgosłupami, bez najważniejszych organów, rośliny kwitły i owocowały za wcześnie lub za późno, a z błota, z ziemi, wody i ciepła poczęły się rodzić zapomniane od tysiącleci bestie. Co noc przez niebo ciągnęły roje spadających gwiazd.

„Mameruta”, czarniejsza od zbroi Horroru, największa z ciem księżycowych, w której pan Berbelek umieścił dowództwo floty, niosła na pokładzie także kilkunastu lunarnych astrologów. Z wnętrza segmentowego łba ćmy, przez skomplikowane makiny dymnego szkła, obserwowali oni nieustannie obroty sfer niebieskich i zaburzenia biegu planet. Następnie w likotowych astrolabiach, napędzanych aetherycznymi perpetua mobilia, przeliczali zakłócenia harmonii nieba, odnajdując astronomiczne punkty Skrzywienia. Tak wykreślano trajektorię Floty Arretesowej.

Kratistobójca i jego sztabowcy — hegemoni hyppyroi i kapitanowie łodzi gwiezdnych, szczury kratistosów i sofistesi Labiryntu — starali się na tej podstawie przewidzieć kierunek dalszej podróży adynatosów, aby móc wybrać najdogodniejsze miejsce bitwy. Astrologowie dysponowali dość precyzyjnymi zapisami wędrówek adynatosów z ostatnich kilkunastu lat. Nie byli wszakże w stanie wskazać w nich żadnych regularności, Skrzywienie zdawało się przemieszczać przez sfery aetheru całkowicie przypadkowo, to znaczy chaotycznie — nie dało się w tym dostrzec żadnej ludzkiej myśli.

Czego oczywiście należało się spodziewać, niemniej jednak wielce to utrudniało zorganizowanie skutecznej zasadzki na wroga. Kratistobójca zaplanował strategię ataku wykorzystującą do maksimum atuty Floty Księżycowej. Na onyxolustrzanych ścianach Ślepego Oka we wnętrzu łba Mameruty” rozrysowywał orbity, epicykle i kręte trajektorie. Gdy nie spała, często zachodziła doń Aurelia, przyglądała się, jak fenbcową ryktą przemieszcza po sztucznym niebie sztuczne planety, ceramiczne armady i zastępy filigranowych skrzydlatych Jeźdźców Ognia. Aurelia znalazła się na pokładzie „Mameruty”, jako że „Urkaja” rytera Omixosa Żarnika nie weszła w skład Księżycowej Floty, wydzielono ją do innego zadania. Wielokrotnie zapuszczawszy się w sfery ziemskie, spędziwszy tam w sumie setki godzin, „Podgwiezdna” wymagała generalnego przestrojenia. Ponieważ więc i tak trzeba ją było pozostawić na dłuższy czas na orbicie Księżyca, jawiła się naturalnym kandydatem do misji planowanej przez Akademeię Czwartego Labiryntu. Ktoś mianowicie powinien nareszcie przebić się poza sferę gwiazd stałych, wylecieć poza królestwo aetheru i zajrzeć do świata niewyobrażalnego dla człowieka, do tych otchłani demorficznych, skąd przybyli adynatosi.

Skoro poleci tam „Urkaja” — poleci jej hegemon, Omixos Żarnik. Skoro Żarnik — poleci Aurelia Krzos. Pani przydzieliła również do misji swego ejdolosa. Szybko też, za pośrednictwem akademei Labiryntu, zdobył miejsce na „Podgwiezdnej” sofistes Antidektes Alexandryjczyk, co z kolei niezbyt ucieszyło Aurelię. Tak czy owak, teraz wszystkie jej myśli zaprzątała nadciągająca wielka bitwa z adynatosami; nie ma wszak gwarancji, iż ją przeżyje, by wziąć udział w wyprawie „Urkai”. Nie ma gwarancji, iż bitwa zostanie wygrana i przeżyje ktokolwiek z ludzi.

Tymczasem „Podgwiezdna” musiała zostać przestrojona i częściowo przebudowana. Księżycowi sofistesi przygotowali plany rozmaitych mekanizmów i zabezpieczeń na spodziewane zaświatowe opresje. Skorpion Żarnika pozostanie na orbicie ponad Abazonem co najmniej cztery miesiące.

Aurelia miała dostęp do łba „Mameruty”, ponieważ ryter Ombcos Żarnik należał do sztabu Kratistobójcy, jego kajuta również mieściła się w głowie czarnoaetherycznej ćmy.

Перейти на страницу:

Похожие книги