Hize mieŭ nie nadta sprytny rozum, ale sprytny rozum moža tolki naškodzić vyvučenniu płaniety Salarys. Badaj, nidzie ŭiaŭlennie i zdolnasć chutka stvarać hipotezy nie stanoviacca hetkimi zhubnymi, jak tut. U rešcie rešt, na hetaj płaniecie mahčyma ŭsio. Nievierahodnyja apisanni płazmatyčnych „uzoraŭ” chutčej za ŭsio adpaviadajuć sapraŭdnasci, choć pravieryć ich zvyčajna niemahčyma, bo Akijan vielmi redka paŭtarajecca. Naziralnika, jaki ŭpieršyniu sutyknuŭsia z akijaničnymi zjavami, zdziŭlaje ich vielizarny pamier i całkam adsutny na Ziamli charaktar. Kali b heta adbyvałasia ŭ maleńkaj łužynie, usie vyrašyli b, što tut zvyčajnaja „hulnia pryrody”, jašče adna prajava vypadkovasci i slapoha ŭzajemadziejannia sil. Pierad niezličonaj raznastajnasciu salarysnych formaŭ adnolkava biezdapamožnyja i pasrednasć, i hienij. Hize nie adnosiŭsia ni da tych, ni da inšych. Jon prosta byŭ kłasifikataram-piedantam, z hatunku tych, chto pad zniešniaj abyjakavasciu chavaje ŭsiopahłynalnuju, nievykaranialnuju pracavitasć. Hize sprabavaŭ usio apisvać, a kali jamu nie chapała słoŭ, prydumlaŭ novyja, časta niaŭdałyja, nie adpaviednyja sutnasci zjavy. Zrešty, nivodzin termin nie pieradaje sutnasci taho, što adbyvajecca na płaniecie Salarys. Jaho „horadrevy”, jaho „daŭhuny”, „hrybaviki”, „mimoidy”, „simietryjady” i „asimietryjady”, „chrybietniki” i „mihcienniki” hučać vielmi nienaturalna, ale ŭsio-tki dajuć choć niejkaje ŭiaŭlennie pra Salarys navat tym, chto nie bačyŭ ničoha, akramia nievyraznych fotazdymkaŭ i nadta niedaskanałych filmaŭ. Viadoma, hety dobrasumlenny kłasifikatar časam nie ŭtrymlivaŭsia ŭ strohich ramkach kłasifikacyj. Čałaviek zaŭsiody prapanuje hipotezy, navat kali nie imkniecca da hetaha, navat niesviadoma. Hize ličyŭ, što „daŭhuny” ŭiaŭlajuć zychodnuju formu, i supastaŭlaŭ jaje sa šmatrazova pavialičanymi i nahruvaščanymi ŭ niekalki jarusaŭ pryliŭnymi chvalami ziamnych moraŭ. Toj, chto znajomy z pieršym vydanniem jaho pracy, pamiataje, što spačatku Hize nazyvaŭ hetuju formu mienavita „prylivami”, pad upłyvam hieacentryzmu. Z takoha aznačennia možna było b pasmiajacca, kali b jano nie sviedčyła pra biezdapamožnasć daslednika. Hetyja ž utvarenni pa svaich pamierach pieraŭzychodziać — kali ŭžo šukać ziamnyja paraŭnanni — Vialiki kańion Kałarada, da taho ž ich vierchni słoj — pienista-sciudzianisty (piena zastyvaje vializnymi krochkimi fiestonami, vielizarnymi karunkami — častka daslednikaŭ paličyła ich „škiletapadobnymi narastami”), a słai, što lažać nižej, stanoviacca ŭsio bolš pruhkimi, niby muskul, jaki skaraciŭsia, i muskul hety na hłybini paŭtara dziesiatkaŭ mietraŭ — bolš cviordy, čym kamień, ale pruhkasci nie hublaje. Miž scien, pavierchnia jakich nahadvaje skuru na spinie niejkaj pačvary i ŭsia pakrytaja prylipłymi da jaje „škiletami”, na cełyja kiłamietry razlohsia sam „daŭhun”, zniešnie samastojnaje ŭtvarennie, jakoje padobna na vializnaha pitona. Zdajecca, nibyta piton całkam prahłynuŭ niekalki hor i moŭčki pieravarvaje ich, čas ad času ŭzdryhvajučy. Ale taki vyhlad „daŭhun” maje tolki zvierchu, z latajučaha aparata. Kali ž apuscicca na niekalki socień mietraŭ, amal na samaje dno „ciasniny”, to bačna, što piton — heta pałasa, jakaja praciahnułasia až da samaha haryzontu, dzie płazma ruchajecca z nievierahodnaj chutkasciu, u vyniku čaho i ŭznikaje ŭražannie zastyłaha cylindra. Spačatku ličyš hety ruch za kručennie pa kruhu slizistaj šera-zialonaj masy, jakaja bliščyć na soncy, ale la samaj pavierchni (adkul bierahi „ciasniny”, dzie supakoiŭsia „daŭhun”, zdajucca čornymi chrybtami) zaŭvažaješ, što masa ruchajecca pa značna bolš składanym pryncypie. Tut josć i kancentryčnyja akružnasci, i pierakryžavanyja ciačenni bolš ciomnych strumieniaŭ, i lustranyja ŭčastki vierchniaha słoja, jakija adlustroŭvajuć nieba i chmary. Časam na hetych učastkach hrymiać vyviarženni zmiešanaha z hazami paŭvadkaha asiaroddzia. Pastupova razumieješ, što prosta pierad taboj — centr dziejannia siły, jakaja padtrymlivaje sciudzianistyja scieny, što ŭznialisia ŭ nieba i laniva zastyvajuć, pieratvarajučysia ŭ kryštali. Ale toje, što vidavočna dla naziralnika, nie nadta paddajecca navucy. Kolki hadoŭ doŭžylisia nieprymirymyja sprečki z nahody taho, što adbyvajecca ŭ „daŭhunach”, milony jakich płavajuć u biazmiežnych prastorach žyvoha Akijana. Ich ličyli niejkimi orhanami, ličyli, što ŭ ich adbyvajecca abmien rečyvaŭ, pracesy dychannia i pieravarvannia ježy i niešta tam jašče, ab čym pamiatajuć zaraz tolki zapylenyja biblijatečnyja palicy. Kožnaja z hetych hipotez była ŭ rešcie rešt abvierhnuta tysiačami ciažkich, časam niebiaspiečnych dosledaŭ. A sprava ž tolki pra „daŭhuny”, pra formu, jakaja pa sutnasci prasciejšaja, najbolš ustojlivaja (ich isnavannie doŭžycca niekalki tydniaŭ — što na płaniecie Salarys naohul zjaŭlajecca vyklučenniem).

Перейти на страницу:

Похожие книги