Geary włączył komunikator, ustawiając wiązkę kierunkową na uciekającą flotyllę, aby pozostali Syndycy nie mogli przejąć przekazu. To powinno jeszcze bardziej zranić ego DONa.
– Do niejakiego Shalina, aktualnego dowódcy flotylli tego systemu. Przykro mi, że unika pan walki, aczkolwiek rozumiem, że przyczyną tego może być sromotna porażka, jaką poniósł pan kilka miesięcy temu, tu, w tym systemie. Nie mamy panu za złe tego aktu tchórzostwa, niemniej flota Sojuszu zamierza dać panu jeszcze jedną okazję do podjęcia walki, jeśli oczywiście zdecyduje się pan na przerwanie tej ucieczki. Ludność tego systemu zastanawia się zapewne, dlaczego tak często odznaczany za odwagę dowódca pierzcha przed nami, pozostawiając cywilów na pastwę losu, ale ja osobiście nie dziwię się temu, że nie ma pan ochoty stawić mi czoła po raz kolejny. Cieszy mnie też, że spotykam wreszcie DONa, któremu bardziej zależy na życiu i zdrowiu swoich podwładnych niż na własnym honorze i prerogatywach. Jeśli chce się pan poddać, nie ma sprawy, jestem w stanie zagwarantować nietykalność pańskim ludziom, a pana zapraszam na pokład naszego flagowca celem ustalenia warunków waszej kapitulacji. Proszę sobie dokładnie przemyśleć moje słowa, panie Shalin. Dowódca o pańskiej reputacji nie powinien mieć problemu z podjęciem właściwej decyzji. Na honor naszych przodków, mówił admirał floty John Geary.
Desjani wybuchnęła śmiechem.
– Gdyby nie to, że on już marzy o zabiciu pana, na pewno by tego zapragnął po otrzymaniu tego przekazu. Szkoda tylko, że będziemy musieli czekać całe cztery godziny na odpowiedź, chociaż możemy zabić ten czas, rozpieprzając w diabły trzecią planetę.
– Ciekawe, po jakie rozrywki będzie pani sięgać, kiedy skończymy z demolowaniem planet?
– Będę musiała znaleźć sobie inne hobby.
Zamieszkane przez ludzi planety, które mają tylko jedną strefę klimatyczną, są niezwykle rzadkie. Oddalona od gwiazdy o piętnaście minut świetlnych trzecia była skuta lodem od równika po bieguny. Miała wystarczająco wielką masę, by posiadać atmosferę. W relatywnie krótkim okresie, gdy zaczęła stygnąć po uformowaniu, jej powierzchnię pokrywały rozległe oceany. Jednak w miarę stygnięcia przy tak dużym oddaleniu od macierzystej gwiazdy oceany, morza, rzeki i jeziora zaczęły zamarzać i w tym stanie dotrwały do dnia dzisiejszego.
Wśród tych lodowych pustkowi znajdowały się miasta i osady, które mogło zamieszkiwać nawet do pół miliona ludzi. Trudno było zliczyć rozsiane na obu półkulach kurorty i obiekty sportowe, za to brakowało instalacji przemysłowych.
– Zdaje się, że to raj dla entuzjastów sportów zimowych – stwierdził Geary.
Desjani wskazała na wybrany wycinek globu.
– Proszę zwrócić uwagę, jak wygładzili powierzchnię lodu. Mają tam gigantyczne równiny, po których można się ścigać. Wyobraża sobie pan tory bobslejowe o długości tysiąca kilometrów? Proszę spojrzeć tutaj. Jacht lodowy, i to całkiem spory. – Prychnęła z odrazą. – To planeta turystyczna. Cholerni Syndycy urządzili sobie planetę turystyczną tuż obok centrum rządowego.
Spróbował sobie wyobrazić, ile musiało kosztować utrzymanie planety dedykowanej wypoczynkowi tutejszych VIP-ów.
– Powinniśmy być im wdzięczni za to, że wydawali te pieniądze na własne przyjemności, a nie na działania wojenne. Jakie cele namierzyliśmy?
– Astroporty, centra komunikacyjne, kilka instalacji obronnych. – Desjani była coraz bardziej zdegustowana. – Zdaje się, że uważali, iż przemysł nie będzie się im komponował z krajobrazem.
– Nie znaleźliśmy na razie żadnego obozu pracy – wtrąciła Rione – ale znając arogancję syndyckich władz, nie zdziwiłabym się specjalnie, gdyby nasi jeńcy odpowiadali za utrzymanie funkcjonalności tego nieprzyjaznego miejsca. Nie jestem do końca pewna, czy ten DON pogrywał sobie z nami, twierdząc, że jeńców rozlokowano we wszystkich ważniejszych obiektach. Sugerowałabym więc dokładny wybór celów. Siła robocza może być przetrzymywana w pojedynczych budynkach, a nawet na wydzielonych piętrach.
– Słuszna uwaga. – Nie mieli pojęcia, ilu członków załóg z okrętów zniszczonych tutaj ostatnim razem trzymanych jest jako żywe trofea wojenne. – Jak bardzo senator Costa postraszyła tę gnidę?
– Jestem odporna na takie groźby, ale muszę przyznać, że po wysłuchaniu jej wiadomości mocno bym się zastanowiła nad kolejnymi posunięciami – odparła Rione.
– Dziękuję. – Pamiętając o możliwym losie swojego krewniaka, Michaela Geary’ego, admirał nakazał systemom bojowym wykreślić z listy celów te miejsca, w których budynki mieszkalne albo inne obiekty mogące stanowić kwatery jeńców mieściły się zbyt blisko punktu zero. Ku rozpaczy Desjani ograniczyło to liczbę uderzeń do ułamka pierwotnej liczby. Geary przerwał na moment opracowywanie planu i zaznaczył kilka miejsc na rozległych równinach. – Zepsujmy im też trochę zabawę.
– W kilku miejscach pod kilometrowymi czapami lodu znajdują się zbiorniki ciekłej wody – poinformowała go Tania. – Może przebijemy się do nich? Ot tak, dla zabawy.