Juz miesiac zeszedl (уже месяц сошёл = вышел; miesiac – уст. месяц /луна/; zej's'c – сойти), rozwidnil wiecz'or (осветил вечер), slyszy szum wielki (слышит он шум большой = громкий). Czarownica go dojrzala i spu'scila na'n drzymote (колдунья его увидела и наслала на него дремоту; spu'sci'c – спустить; ниспослать, наслать; na'n – на него; drzymota – диал. дремота). Skleily sie powieki (слепились веки), ale zaledwo glowa spadla mu na ramie (но, едва голова упала ему на плечо; zaledwo = zaledwie; spa's'c – упасть; mu – ему), az do krwi cierniem ukluty rozbudzil sie zaraz (как до крови шипом уколотый, он проснулся тотчас; az – аж; так, что даже; krew – кровь). Widzi (видит), ze sok'ol juz blisko ko'sciola (что сокол уже возле костёла), porywa strzelbe (хватает ружьё), mierzy (целиться), a z odglosem wystrzalu upada pod wielki kamie'n sok'ol ze zgruchotanym skrzydlem = и с эхом выстрела падает под большой камень сокол с раздробленным крылом; odglos – отзвук, отголосок, эхо; zgruchota'c – сокрушить, раздробить). Przybiega w to miejsce i dostrzega (прибегает в то место и видит; przybiec – прибежать; dostrzec – заметить, увидеть), ze pod tym kamieniem roztwarla sie niezmierzona przepa's'c (что под этим камнем растворилась необъятная бездна; roztworzy'c sie – раствориться; niezmierzony – неизмеримый, необъятный; przepa's'c – пропасть, бездна). Daje zna'c braciom (даёт знать братьям), ci przynie'sli sznur dlugi i luczywa dosy'c (те принесли длинную верёвку и достаточно лучины); uwiazali go i z zapalonymi drzazgami spu'scili na dno (привязали его и с зажжёнными щепками опустили на дно). Ciemno bylo z poczatku (темно было сначала), a smolne luczywo o'swiecalo tylko 'sciany wilgotne i brudne (а смолистая лучина освещала только стены, влажные и грязные). Az nagle ukazala sie piekna kraina (аж = как вдруг появилась прекрасная страна); kwitly tam kwiaty ciagle bez zmiany i zawsze zielone drzewa (цвели там цветы постоянно без изменения = неизменно и всегда зелёные деревья; kwitna'c – цвести).

Juz miesiac zeszedl, rozwidnil wiecz'or, slyszy szum wielki. Czarownica go dojrzala i spu'scila na'n drzymote. Skleily sie powieki, ale zaledwo glowa spadla mu na ramie, az do krwi cierniem ukluty rozbudzil sie zaraz. Widzi, ze sok'ol juz blisko ko'sciola, porywa strzelbe, mierzy, a z odglosem wystrzalu upada pod wielki kamie'n sok'ol ze zgruchotanym skrzydlem. Przybiega w to miejsce i dostrzega, ze pod tym kamieniem roztwarla sie niezmierzona przepa's'c. Daje zna'c braciom, ci przynie'sli’ sznur dlugi i luczywa dosy'c; uwiazali go i z zapalonymi drzazgami spu'scili na dno. Ciemno bylo z poczatku, a smolne luczywo o'swiecalo tylko 'sciany wilgotne i brudne. Az nagle ukazala sie piekna kraina; kwitly tam kwiaty ciagle bez zmiany i zawsze zielone drzewa.

Перейти на страницу:

Похожие книги