— Mozesz im powiedzie'c (ты можешь им сказать), ze innego l'ozka nie ma (что другой кровати нет), tylko katafalk (только катафалк) — zaproponowala Zosia (предложила Зося). — To jest, tego (то есть, это) … Ten pomnik (этот памятник).
— Kiedy Bobu's wie, ze jest (/ага/, когда Бобусь знает, что есть). Sam mi pomagal wyciaga'c d'ol (он сам мне помогал вытаскивать низ), jak byl ostatnim razem (как/когда был в последний раз). Oni i tak my'sla (они и так думают), ze ja im dam oddzielne pokoje (что я им дам отдельные комнаты), dla zachowania pozor'ow (для создания видимости). Ja mam gdzie's ich pozory (плевала я на их видимость)!
— I ja ich bede miala pod nosem, tak? Niech 'spia na katafalku!
— Nie zmieszcza sie. Bobu's jest za gruby…
— No to co mnie to obchodzi? Niech schudnie!
— Mozesz im powiedzie'c, ze innego l'ozka nie ma, tylko katafalk — zaproponowala Zosia. — To jest, tego… Ten pomnik.
— Kiedy Bobu's wie, ze jest. Sam mi pomagal wyciaga'c d'ol, jak byl ostatnim razem. Oni i tak my'sla, ze ja im dam oddzielne pokoje, dla zachowania pozor'ow. Ja mam gdzie's ich pozory!
— No, zreszta, moze by'c (ну, впрочем, может быть = пусть будет так) — zgodzila sie Zosia r'owniez m'sciwie (так же мстительно согласилась Зося). — Ten pok'oj jest przechodni (эта комната проходная). Zeby's sie nie wazyla lata'c dookola domu (чтобы ты и не думала летать = бегать вокруг дома; wazy'c — обдумывать, взвешивать)! — dodala gwaltownie (резко добавила она), zwracajac sie do mnie (обращаясь ко мне). — Masz przechodzi'c tedy (ты должна проходить там = тем путем), i to co chwila (и еще и = желательно каждую минуту = почаще)! Jak sie czujesz (как ты себя чувствуешь)? Alicja, moze jej damy co's na rozstr'oj zoladka (Алиция, может, мы ей дадим = нам дать ей что-нибудь для расстройства желудка = слабительное)?
— Czy nie pro'sciej byloby ubra'c ja w m'oj szlafrok (а не проще бы было одеть ее в мой халат) …?
— Pewnie, je'sli morderca sie lepiej postara (наверное, если убийца получше постарается), to bede straszy'c po 'smierci (то будет пугать и после смерти) — powiedzialam gniewnie (гневно сказала я). — Odczepcie sie od mojego zoladka (отцепитесь от моего желудка)! Moge symulowa'c przechodzenie (я могу симулировать/имитировать прохождение = что я прохожу), ale widoku Bobusia (но вида Бобуся) dwadzie'scia razy na dobe nie zniose (двадцать раз в сутки = на дню я не вынесу)! I to jeszcze moze w dezabilu, co (и, может, еще и в дезабилье = в одном белье)?
— Azali byly jakie go'scie wczoraj (ужели были какие гости вчера)? — dopytywal sie pan Muldgaard (допытывался пан Мульгор).
— Nie, dopiero beda (нет, только = но будут). Dzisiaj (сегодня) — odparly'smy w roztargnieniu (ответили мы в рассеянности = рассеянно).
— No, zreszta, moze by'c — zgodzila sie Zosia r'owniez m'sciwie. — Ten pok'oj jest przechodni. Zeby's sie nie wazyla lata'c dookola domu! — dodala gwaltownie, zwracajac sie do mnie. — Masz przechodzi'c tedy, i to co chwila! Jak sie czujesz? Alicja, moze jej damy co's na rozstr'oj zoladka?
— Czy nie pro'sciej byloby ubra'c ja w m'oj szlafrok…?
— Pewnie, je'sli morderca sie lepiej postara, to bede straszy'c po 'smierci — powiedzialam gniewnie. — Odczepcie sie od mojego zoladka! Moge symulowa'c przechodzenie, ale widoku Bobusia dwadzie'scia razy na dobe nie zniose! I to jeszcze moze w dezabilu, co?
— Azali byly jakie go'scie wczoraj? — dopytywal sie pan Muldgaard.
— Nie, dopiero beda. Dzisiaj — odparly'smy w roztargnieniu.