— Czekaj — przerwala Alicja. — Zapomnialam ci powiedzie'c, ze rozmawialam z panem Muldgaardem. Ten morderca jest niezwykle utalentowany. Nie zostawia zadnych 'slad'ow, nic kompletnie. Zdaje sie, ze wla'snie dzieki temu, ze niczego nie powtarza wiecej niz dwa razy, za trzecim by juz wpadl. Poza tym oni uwazaja, ze ma wsp'olnika z samochodem. Robia powiekszenia tych zdje'c spod domu, zeby rozpozna'c tego kudlatego, bo to moze by'c ten wsp'olnik. Beda go pokazywa'c naszym znajomym. Ale o zadnej organizacji nie bylo mowy, nic takiego im nie przychodzi do glowy.
— To niech przyjdzie. Kto's, kto duzo je'zdzi i nie budzi podejrze'n…
— Jeste's pewna, ze to ma sens?
Wyciagnelam otrzymana korespondencje (я вытащила полученное письмо) i ponownie przeanalizowalam tre's'c mniej prywatna (и вновь проанализировала содержимое менее личного характера). Wnioski wyszly te same (выводы вышли/получились те же самые).
— Alicja, ty musisz co's wiedzie'c (Алиция, ты должна что-то знать) — powiedzialam stanowczo (решительно сказала я). — Na lito's'c boska (ради Бога), przypomnij sobie (вспомни), co robila's przez ostatnie pie'c lat (что ты делала на протяжении последних пяти лет)! Moze gdzie's byla's (может, ты где-то была), moze kogo's spotkala's (может, кого-то встретила), moze widziala's co's podejrzanego (может, видела что-то подозрительное)? Gdzie byla's w og'ole (где ты вообще была)?!
— W Szwajcarii (в Швейцарии) — powiedziala Alicja(сказала Алиция). — W Wiedniu (в Вене). W Paryzu (в Париже), we Florencji (во Флоренции), w Monte Carlo (в Монте-Карло), w Amsterdamie (в Амстердаме), w Sztokholmie (в Стокгольме). W Norwegii na p'olnocy (на севере Норвегии). W Warszawie (в Варшаве).
Wyciagnelam otrzymana korespondencje i ponownie przeanalizowalam tre's'c mniej prywatna. Wnioski wyszly te same.
— Alicja, ty musisz co's wiedzie'c — powiedzialam stanowczo. — Na lito's'c boska, przypomnij sobie, co robila's przez ostatnie pie'c lat! Moze gdzie's byla's, moze kogo's spotkala's, moze widziala's co's podejrzanego? Gdzie byla's w og'ole?!
— W Szwajcarii — powiedziala Alicja. — W Wiedniu. W Paryzu, we Florencji, w Monte Carlo, w Amsterdamie, w Sztokholmie. W Norwegii na p'olnocy. W Warszawie.
Przyjrzalam jej sie z niesmakiem (я недовольно посмотрела на нее).
— Duzo je'zdzisz i nie budzisz podejrze'n (много путешествуешь и не вызываешь подозрений) … Alicja, przyznaj sie (Алиция, признайся), moze to jednak ty (может, это все-таки ты)?
— Sama sie nad tym zastanawiam (я /и/ сама об этом думаю). Najwiekszym idiotyzmem bylo zniszczy'c sobie samoch'od (самой большой глупостью было уничтожить себе = свою машину). Dobrze jeszcze (еще хорошо), ze domu nie wysadzilam w powietrze (что я дом не пустила на воздух = не взорвала; powietrze — воздух) …
Przyjrzalam jej sie z niesmakiem.
— Duzo je'zdzisz i nie budzisz podejrze'n… Alicja, przyznaj sie, moze to jednak ty?
— Sama sie nad tym zastanawiam. Najwiekszym idiotyzmem bylo zniszczy'c sobie samoch'od. Dobrze jeszcze, ze domu nie wysadzilam w powietrze…
Rozwazania uporczywie nie dawaly zadnych rezultat'ow (размышления упорно не давали никаких результатов). Kapusta 'smierdziala jak szatan (капуста чертовски воняла; szatan — сатана, черт). Byly'smy w najwiekszym ferworze (мы были в самом разгаре; najwiekszy — самый большой; ferwor — пыл), kiedy zn'ow zabraklo nam papieros'ow (когда у нас снова закончились сигареты; zabrakna'c — не хватить, закончиться). Przeszukaly'smy wszystko (мы обыскали все), zeby uzbiera'c nastepne cztery korony (чтобы насобирать/наскрести очередные четыре кроны) we wla'sciwej formie (в соответствующей форме = комбинации) i tym razem po'swieci'c sie postanowila Alicja (и на сей раз пожертвовать собой решила Алиция).