Antidektes zamilkł. Palił fajkę ze zmarszczonymi brwiami, zagryzając ustnik i mamrocząc coś zgrzytliwie pod nosem. Popatrywał na pana Berbeleka przez dym. Pan Berbelek czekał cierpliwie. Oni w końcu zawsze mówią, to jest silniejsze od nich, kobieta nie kryje swych wdzięków, a sofistes chlubi się swą wiedzą, skrytość i milczenie są wbrew ich Formie; wystarczy poczekać.
— Żydowska alkimia! — warknął wreszcie Antidektes. — Oto, co uważam za źródło Skrzywienia!
— Jak? — spytał cicho pan Berbelek. — Powiedz mi, jak to zrobili.
Sofistes odchrząknął, obrócił się w fotelu, odłożył fajkę i jął grzebać pod papierami, aż znalazł mały, prosty nóż z czarnego żelaza.
— Stal puryniczna — rzekł, przesuwając ostrzem po kciuku. — Zwą ją puryniczna, ale tak naprawdę nie jest to czyste ge; wyższej puryfikacji Ziemi nie sposób jednak osiągnąć. Daje się wszakże wydestylować czysty hydor, a od stuleci krążą pogłoski, iż Księżycanie wyciągają u siebie puryniczny aer, wydobywają puryniczny aether. Powiedzmy, że w końcu osiągniemy sukces i będziemy mogli dowolnie dysponować wszystkimi czterema żywiołami w czystej postaci; a może i tym piątym, gwiazdowym pempton stoikheion, uranoizą. Że każdy będzie mógł sobie sięgnąć do szafy — Antidiktes machnął nożem ku pustym kolbom i flakonom alkimicznym — i dowolnie zmieszać: Ziemia, Ogień, Woda, według zachcianki. Więc zleję je do jednej retorty i co powstanie? Aristotel odpowiada: to, czego Forma obejmie tę Materię. Ale alkimicy pitagorejscy, żydowscy numerolodzy mówią: to, czego Liczbie odpowiedzą proporcje zmieszanych elementów.
Antidektes odłożył nóż, znalazł czystą kartkę papieru i rysik. Skinął na pana Berbeleka, by ten przysunął się bliżej.
— Leukippos twierdził, że najmniejszą drobiną materii jest atom. My wiemy jednak, że istnieje pięć rodzajów materii. Tego, co najmniejsze, nie sposób dojrzeć, ale można się domyśleć. Nic nie dzieli się w nieskończoność; tam, gdzie kończy się dzielić, staje się jednością, podstawą i zasadą najczystszą. Oto więc mamy pięć arche, z których zbudowany jest wszechświat: ge, zimną i suchą Ziemię; hydor, zimną i mokrą Wodę; aer, gorące i mokre Powietrze; pyr, gorący i suchy Ogień; i pempton stoikheion, przez Aristotla zwany aetherem, przez Provegę i Boreliusza — uranoizą. Sofistes skreślił pięć znaków:
ăőáđí
— Dlaczego jednak wino różni się od soku cytrynowego, a stal od piasku? Ponieważ różnią się proporcjami swych składników. Inna jest liczba arche poszczególnych samożywiołów w każdej Substancji. Prawda, sam Aristotel podjął badania w tej dziedzinie, co opisuje w czwartej księdze swej
1ă1ő
1ă1á
1ă1đ
— Takie są trzy pierwsze cefery Ziemi, w które, według żydowskich alkimików, hile wiąże się spontanicznie. To jest błoto błota, tak proste, że nawet trudno mówić o jego Formie. Co do Substancji bardziej skomplikowanych, nie ma już zgody między poszczególnymi szkołami. W Aegipcie przeważają Pitagorejczycy Zachodni i oni najdalej posunęli się w swych doświadczeniach. Oto jest na przykład ich cefera piasku:
59ă1ő6á14đ
— Oto jest cefera oleju:
8ă171ő7á66đ
— Oto jest cefera krwi:
11ă449ő7á19đ
— Dostrzegasz może jakieś podobieństwo między liczbami tych cefer, esthlos?
— Nie pytałbyś, gdyby nie było żadnego.
— Spójrz więc na taką ceferę:
10ă20ő4á22đ
— Otóż podobna Substancja, esthlos, nie mogłaby istnieć. Gdybyś bowiem zmieszał żywioły w odpowiednich dla niej proporcjach, arche połączyłyby się wpierw w inny sposób, taki mianowicie:
5ă10ő2á11đ
— Proporcje pozostają identyczne, ale ta Forma jest prostsza i zawsze zwycięża, podobnie jak sto arche ge to nie jakaś złożona Substancja samożywiołu Ziemi, lecz po prostu sto pojedynczych arche ge. Jest to alkimia znacznie bardziej subtelna od propozycji starożytnych, na przykład Empedoklesa, według którego kości zbudowane były z następujących proporcji:
2ă2ő4đ
— Nowoczesna alkimia zgodna jest wszakże w tym, iż każda cefera musi składać się z liczb razem niepodzielnych. A według żydowskich alkimików Forma tym jest silniejsza, im liczby trudniejsze do rozbicia. Ideałem jest oczywiście, gdy liczba każdego żywiołu jest niepodzielna sama w sobie, to znaczy, gdy cefera składa się tylko z liczb euklidesowych, podzielnych wyłącznie przez jeden i przez nie same:
2 3 5 7 11 13 17 19 23