Agnieszka w szlafroku w czerwone kwiatki lezala w kacie pod 'sciana, tuz obok stolu, na kt'orym w wielkiej tekturowej teczce znajdowaly sie reprodukcje arcydziel architektury. Jedna z nich upadla na ziemie wcze'sniej niz Agnieszka i juz sie zupelnie nie nadawala do uzytku. St'ol, 'sciana i pare innych rzeczy wok'ol r'owniez nosily 'slady energicznego dzialania mordercy. Piwnica upodobnila sie w duzym stopniu do rze'zni miejskiej. W charakterze narzedzia do rozbijania glowy posluzyl tym razem stary mlotek, w kt'orym Alicja rozpoznala swoja wlasno's'c. Pawel wygrzebal sie z nawozu sztucznego.

— Kwiatki czerwone (красные цветочки) — powiedzial troche nieprzytomnie (сказал он слегка безумно; nieprzytomnie — без чувств, без сознания), z gorycza (с горечью = горько; gorycz — горечь, обида), nie kryjac wstrzasu (не скрывая потрясения). — Lampa czerwona (лампа красная), wszystko czerwone (все красное) …

— Przesta'n (перестань) …! — krzyknela gwaltownie Zosia z g'ory (резко крикнула Зося сверху).

— r'ozne miewala's pomysly (у тебя бывали разные идеи), ale ten byl najbardziej idiotyczny (но эта была наиболее = самый дурацкий) — stwierdzila Alicja (констатировала Алиция), spogladajac na mnie z obrzydzeniem (поглядывая на меня с отвращением = с негодованием; obrzydzenie — отвращение, омерзение).

Wzruszylam ramionami (я пожала плечами), otrzepujac rece i odziez (отряхивая руки и одежду), bo c'oz jej mialam powiedzie'c (а что я могла ей сказать = ответить)? Nie byla to najwla'sciwsza chwila na podkre'slanie (это = сейчас был не самый лучший момент для подчеркивания = настаивания), ze zycie samo wykazalo (что жизнь сама показала/доказала) trafno's'c mojego przekladu (меткость/правильность моего перевода = что мой перевод был правильным).

— Kwiatki czerwone — powiedzial troche nieprzytomnie, z gorycza, nie kryjac wstrzasu. — Lampa czerwona, wszystko czerwone…

— Przesta'n…! — krzyknela gwaltownie Zosia z g'ory.

— r'ozne miewala's pomysly, ale ten byl najbardziej idiotyczny — stwierdzila Alicja, spogladajac na mnie z obrzydzeniem.

Wzruszylam ramionami, otrzepujac rece i odziez, bo c'oz jej mialam powiedzie'c? Nie byla to najwla'sciwsza chwila na podkre'slanie, ze zycie samo wykazalo trafno's'c mojego przekladu.

— Pomacaj ja (пощупай ее), moze tez jeszcze zyje (может, она тоже еще живет = жива) — powiedzialam do's'c beznadziejnie (сказала я довольно безнадежно). — Znasz sie na tym (ты в этом разбираешься), podobno byla's kiedy's pielegniarka (ты, вроде, когда-то была медсестрой).

Alicja przyjrzala sie Agnieszce z powatpiewaniem (Алиция посмотрела на Агнешку с сомнением).

— Tu chyba nie ma co maca'c (пожалуй, тут нечего трогать). Nie wyglada na zywa (она не выглядит = не похожа на живую). Na wszelki wypadek (на всякий случай) niech sie po'spiesza (пусть они поспешат/поторопятся), a je'sli to jest zn'ow wstrzas m'ozgu (а если это снова сотрясение мозга), to nie nalezy jej rusza'c (то ее не следует = лучше не трогать). Ladnie sie nia zaopiekowalam (хорошо я о ней позаботилась; opiekowa'c sie kim's — заботиться о ком-л.) …

— Pomacaj ja, moze tez jeszcze zyje — powiedzialam do's'c beznadziejnie. — Znasz sie na tym, podobno byla's kiedy's pielegniarka.

Alicja przyjrzala sie Agnieszce z powatpiewaniem.

— Tu chyba nie ma co maca'c. Nie wyglada na zywa. Na wszelki wypadek niech sie po'spiesza, a je'sli to jest zn'ow wstrzas m'ozgu, to nie nalezy jej rusza'c. Ladnie sie nia zaopiekowalam…

Перейти на страницу:

Похожие книги