Dantejskie pieklo (сущий: «дантовский» ад, «ад Данте») rozszalalo sie w cichym przed chwila domu (разрастался = распространялся по еще недавно тихому дому). Zosia odzyskala nagle przytomno's'c i sily (Зося мгновенно очнулась, и к ней вернулись силы; odzyska'c co's — обрести вновь, вернуть себе что-л.; przytomno's'c — сознание; odzyska'c przytomno's'c — прийти в себя очнуться), skierowane wyra'znie przeciwko mnie (направленные явно против меня). Nie rozumialam (я не понимала), co sie dzieje (что происходит), wszyscy troje bowiem zaczeli nagle miota'c sie jak szale'ncy dokola mnie (так как все трое внезапно зачали метаться вокруг меня, как сумасшедшие), najwyra'zniej w 'swiecie usilujac ratowa'c moje zagrozone zycie (усиленно пытаясь спасти мою жизнь, которой угрожала опасность; 'swiat — мир; najwyra'zniej w 'swiecie — усиленно; zagrozony — находящийся в опасности) i zatrzyma'c uchodzacego, ich zdaniem, ducha (и остановить покидающий /меня/, по их мнению, дух). Sila ciagneli mnie na kanape (они силой заволокли меня на диван), przeciwko czemu protestowalam gwaltownie (против чего я резко протестовала), starajac sie wydrze'c z ich rak (пытаясь вырваться из их рук), porozumie'c sie z nimi (договориться с ними), wyja'sni'c te straszliwo's'c (объяснить ту жуткую картину), kt'ora przydarzyla sie w pokoju Alicji (которая произошла = которую я увидела в комнате Алиции). Co za ofiara znowu lezy tam, zamordowana (что за убитая жертва снова лежит там)?! Moje w'sciekle protesty (мои бешеные протесты) przekonaly ich w ko'ncu (в конечном счете, убедили их), ze trzymam sie zupelnie nie'zle (что я держусь совсем неплохо) i nie mam najmniejszego zamiaru gina'c (и не имею ни малейшего намерения погибать/умирать), chociaz dlaczego mialabym zgina'c akurat w tej chwili (хотя, почему я должна бы была умереть именно в этот момент = сейчас), nie rozumialam absolutnie (я абсолютно не понимала).
Dantejskie pieklo rozszalalo sie w cichym przed chwila domu. Zosia odzyskala nagle przytomno's'c i sily, skierowane wyra'znie przeciwko mnie. Nie rozumialam, co sie dzieje, wszyscy troje bowiem zaczeli nagle miota'c sie jak szale'ncy dokola mnie, najwyra'zniej w 'swiecie usilujac ratowa'c moje zagrozone zycie i zatrzyma'c uchodzacego, ich zdaniem, ducha. Sila ciagneli mnie na kanape, przeciwko czemu protestowalam gwaltownie, starajac sie wydrze'c z ich rak, porozumie'c sie z nimi, wyja'sni'c te straszliwo's'c, kt'ora przydarzyla sie w pokoju Alicji. Co za ofiara znowu lezy tam, zamordowana?! Moje w'sciekle protesty przekonaly ich w ko'ncu, ze trzymam sie zupelnie nie'zle i nie mam najmniejszego zamiaru gina'c, chociaz dlaczego mialabym zgina'c akurat w tej chwili, nie rozumialam absolutnie.
— Czego chcecie, do diabla (что вы /от меня/ хотите, черт возьми)?! — wrzeszczalam z furia (в ярости вопела я). — Odczepcie sie (отцепитесь)!!! O co wam chodzi (чего вам надо), do ciezkiej cholery (черт побери)?!!!
— Zyjesz (ты живешь = жива) …!!! — wykrzykiwaly obie (восклицали они обе) z wyra'zna ulga i rozradowaniem (с заметным облегчением и радостью). — Zyjesz (ты живешь = жива) …!!!
Bylam pewna (я была уверена), ze od czego's zwariowaly (что они с чего-то сошли с ума).
— Czy'scie zglupialy (вы рехнулись)?! Dlaczego mam nie zy'c (почему = с чего мне не жить)? To nie ja (это не я), to Alicja (это Алиция)! To w og'ole jaka's obca osoba (это вообще какой-то чужой человек) ….
— Zyjesz (ты живешь = жива) …!!!
— Czego chcecie, do diabla?! — wrzeszczalam z furia. — Odczepcie sie!!! O co wam chodzi, do ciezkiej cholery?!!!
— Zyjesz…!!! — wykrzykiwaly obie z wyra'zna ulga i rozradowaniem. — Zyjesz…!!!
Bylam pewna, ze od czego's zwariowaly.